
Na początku stażu pojawiła się niewielka bariera językowa, ale dzięki lekcjom języka czeskiego udało się wszystkie trudności pokonać. Czułam też doskwierającą tęsknotę za rodziną i krajem, jednak dzięki opiece mentora mniej to odczuwałam. Pan Frantisek Molik pokazał mi i mojej koleżance stażystce piękne miejsca w swoim kraju.



Podczas stażu pogłębiłam wiedzę na temat gastronomii. Poznałam tajniki kuchni staroczeskiej, tradycyjne potrawy weselne w Czechach. Stwierdziłam, że zawód który wykonuje jest trudny, a zarazem fascynujący i wiem że jest to ten, z którym wiąże przyszłość zawodową. Ciągle się zmienia i ciągle trzeba się go uczyć, ale chcę to robić.

Po powrocie podzieliłam się zdobytymi doświadczeniami na stażu w zakładzie pracy. Ułatwią one i unowocześnią prace. Możliwe że zostaną wprowadzone nowe metody działań, potrawy z kuchni czeskiej, zwiększy się asortyment dań...
Uważam, że staż jest wartościowszy niż zwykła praktyka w lokalnym zakładzie pracy - można się wiele nauczyć, poznać nowe gusty smakowe, technologie produkcji i obyczaje innych narodów. Będę zachęcać innych do udziału w takich przedsięwzięciach.

Dzięki temu że odbyłam ten staż mogę i chcę kontynuować naukę w zawodzie kucharz. Chcę także uczyć się języków obcych - w ten sposób można swobodnie nawiązywać kontakty nie tylko towarzyskie, ale i zawodowe. Wyjazd ten zmobilizował mnie do podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Będę korzystać z każdej możliwości wyjazdu za granicę w celu zwiększenia swojej wiedzy na temat kultury i przyzwyczajeń kulinarnych obcokrajowców. A jeśli nadarzy się okazja otwarcia własnej restauracji, na pewno z niej skorzystam i wykorzystam zdobytą na stażu w Czechach wiedzę i umiejętności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz