
Zajęcia praktyczne miałem od wtorku do soboty. Przedsiębiorstwo w którym miał miejsce staż było małe. Obsługiwały go zaledwie 3 osoby, w tym sam kierownik. Byłem bardzo zdziwiony że tak mała piekarnia potrafi zarabiać na siebie i utrzymać się na rynku. Jeśli chodzi o stażystów byłem sam. Produkcja odbywała się na potrzeby pięciu sklepów i swojego zakładu. Zakład był wyposażony w urządzenia podobne jak zakład w Polsce, w którym odbywam praktyki zawodowe.
W pierwszym dniu pobytu w zakładzie piekarniczym otrzymałem wskazówki od kierownika zakładu odnośnie wykonywanej pracy. Początkowo przyglądałem się współpracownikom i wykonywanym przez nich czynnościom, po czym powoli wprawiałem się w wir pracy. Poprzez obserwację i miłą współpracę w drugim tygodniu swej praktyki doszedłem do wprawy sprawnej produkcji pieczywa i wyrobów ciastkarskich.
W czasie wolnym zwiedzałem Drezno i okolice. Miasto było piękne i pełne zabytków więc o nudzie i siedzeniu w mieszkaniu nie było mowy. Miałem okazję uczestniczyć w obchodach Dni Drezna gdzie było mnóstwo atrakcji, zwiedzać ZOO i uczestniczyć w koncercie Petera Foxa.

Zakwaterowany byłem w internacie. Miałem do dyspozycji kuchnie, która było bogato wyposażona i własną łazienkę. Miałem dostęp do kafejki internetowej, siłowni, bilardu, tenisa stołowego oraz świetlicy z telewizorem. Warunki mieszkaniowe były super.
Praktyka w Niemczech była niezwykłym doświadczeniem. Umożliwiła mi zdobycie nowych doświadczeń. Wyjazdy takie są bardzo kształcące, ponieważ umożliwiają głębsze poznanie samego siebie i sprawdzenia własnych możliwości w różnych nieprzewidywalnych okolicznościach. Do tego dochodzą nowe doświadczenia zawodowe i przede wszystkim doskonalenie znajomości językowej. Według mnie same plusy, a wszelkie niedociągnięcia wniosły do mojego życia coś nowego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz