Paweł Packiewicz

Staż w Arras Nord Automobiles




Swój staż odbywałem w dużym zakładzie, zajęcia odbywały się głównie przez obserwacje, a następnie wykonywanie określonych czynności ( tj. najpierw podglądałem jak dana czynność się wykonuje, a następnie sam ja wykonywałem). Byłem odpowiedzialny za m.in. wymianę klocków hamulcowych, wyważanie kół, wymianę oleju silnikowego. Jednym z zadań było lokalizowanie usterek i usuwanie ich. Zajęcia rozpoczynały się o godzinie 9 i trwały do godziny 17 ( w tym była dwu godzinna przerwa). Ćwiczenia, które wykonywałem przygotowywały mnie do pracy w serwisach samochodowych. Byłem jedyna osoba w zakładzie odbywająca w tym terminie staż.

Po moim powrocie z Francji opowiadałem moim znajomym o wrażeniach z pobytu oraz o czynnościach jakie wykonywałem w trakcie praktyk w zakładzie. Moi znajomi byli zaskoczeni, że stażyści za granicą wykonują takie same czynności jak mechanicy w zakładzie , w przeciwieństwie do warunków polskich. Pokazywałem zdobyty przeze mnie certyfikat. Opowiadałem czego nauczono mnie w trakcie trwania praktyk. Uważam, że warto było skorzystać z tego projektu.

Dzięki skorzystaniu z możliwości odbywania stażu za granica nauczyłem się samodzielności w rozwiązywaniu problemów, nawet tych najprostszych jak nieznajomość topografii francuskich miast. Kupowanie biletów we Francji również było pewnym wyzwaniem gdyż nie potrafię dobrze komunikować się językiem francuskim. Poszerzyłem swoją wiedzę ogólną na temat kultury i obyczajów panujących we Francji. Zobaczyłem w jaki sposób można porozumiewać się nie znając zbyt dobrze języka obcego. Doszkoliłem swoje umiejętności dot. mechaniki pojazdów

Staż uświadomił mi, że mogę wykonywać swój zawód zarówno w Polsce jak i w innym kraju. Poleciłbym uczestnictwo w tego typu stażu innym ponieważ jest to okazja do zdobycia nowych umiejętności.

Tomasz Giemza

Staż w Autohaus Dresden Reick OHG



Przed wyjazdem kupiłem mnóśtwo słowników i rozmówek, np. „Złota rączka w Niemczech”, „Niemiecki 15 minut dziennie”, „Niemcy – zielony przewodnik”.
Ponieważ staż odbywałem w Niemczech, a języka niemieckiego się nie uczę, dużo korzystałem z zakupionych pomocy. Łatwiej poruszałem się po okolicy Drezna, gdyż w domu przeglądałem „Zielony przewodnik”, w którym dokładnie jest opisane miasto.



Poza pracą były też rozrywki - byłem w ogrodzie zoologicznym oraz na koncercie PETER FOX feat. Cold Steel. Zwiedzałem również obiekty zabytkowe. Zakupiłem na pamiątkę pocztówki i kalendarz z fotografiami zabytkowymi.

Mój kierunek zawodowy związany jest z mechaniką i elektryką, (motoryzacja to moje hobby) dlatego bardzo chętnie czytam artykuły związane z tą dziedziną nauki co potem wykorzystuję w praktyce.


W czasie odbywania stażu pierwsze trzy dni przeznaczone były na zapoznanie się z miejscem i stanowiskiem pracy, z zasadami bezpieczeństwa, obserwacją doświadczonych osób.
Od czwartego dnia do końca stażu moje zajęcia były już praktyczne. Każdego dnie miałem opiekuna , który powierzał mi zadania i obowiązki, sprawdzał wykonaną pracę, oraz dawał wskazówki jeśli miałem problemy. Zadania, które wykonywałem związane były między innymi z serwisowaniem samochodów np.: wymiana filtrów, uszczelek, przewodów hydraulicznych, rozrządu itp. Staż odbywał się w bardzo dobrze rozwiniętym i zorganizowanym przedsiębiorstwie samochodowym (serwis samochodowy). Miałem możliwość obserwowania i nauczenia się pracy w zespole.
Byłem jedyną osobą odbywającą staż w tym przedsiębiorstwie. Do naprawy pojazdów używałem profesjonalnych narzędzi, niektóre były dla mnie nowością.



Od pracodawcy, u którego odbywałem staż otrzymałem dokument „Praktikumsbestätigung” wydany przez „Autohaus Dresden Reick OHG”, zaś Dolnośląska Izba Rzemieślnicza dostarczy mi Dokument Europass Mobilność.

Podczas stażu nauczyłem posługiwać nowymi dla mnie narzędziami. Jechałem tam z nadzieją, że nauczę się profesjonalnego serwisowania samochodów osobowych jak i dostawczych. Wszystkie moje plany zostały zrealizowane pozytywnie. Praca przy pojazdach mechanicznych już nie sprawia mi takich problemów jak przed wyjazdem, teraz kiedy wykonuję pracę, nie popełniam błędów, które zdarzało mi się popełniać wcześniej. Poznałem budowę silników montowanych w nowych samochodach i nauczyłem się naprawiać usterki, które mogą się tam pojawić.

Staż zachęcił mnie do dalszego rozwoju w moim kierunku. Jeśli tylko będę miał możliwość rozwijania swoich umiejętności to na pewno tego nie zlekceważę.
uświadomił mi jak duże znaczenie ma praca za granicą. Odbyte praktyki w Niemczech na pewno przyczynia się do lepszego startu zawodowego w przyszłości. Łatwiej będzie mi znaleźć pracę w kraju i zagranicą. Dzięki temu że poznałem jak wygląda współpraca z nowymi ludźmi oraz poznałem nowe maszyny i technologie lepiej odnajdę się na europejskim rynku pracy. Zdobyty Certyfikat Europass będzie dowodem moich umiejętności i kwalifikacji zawodowych w całej Europie.

Karol Pasowski

Staż w Feinbackerei Mueller w miejscowości Langebruck w Niemczech




Zajęcia praktyczne miałem od wtorku do soboty. Przedsiębiorstwo w którym miał miejsce staż było małe. Obsługiwały go zaledwie 3 osoby, w tym sam kierownik. Byłem bardzo zdziwiony że tak mała piekarnia potrafi zarabiać na siebie i utrzymać się na rynku. Jeśli chodzi o stażystów byłem sam. Produkcja odbywała się na potrzeby pięciu sklepów i swojego zakładu. Zakład był wyposażony w urządzenia podobne jak zakład w Polsce, w którym odbywam praktyki zawodowe.
W pierwszym dniu pobytu w zakładzie piekarniczym otrzymałem wskazówki od kierownika zakładu odnośnie wykonywanej pracy. Początkowo przyglądałem się współpracownikom i wykonywanym przez nich czynnościom, po czym powoli wprawiałem się w wir pracy. Poprzez obserwację i miłą współpracę w drugim tygodniu swej praktyki doszedłem do wprawy sprawnej produkcji pieczywa i wyrobów ciastkarskich.

W czasie wolnym zwiedzałem Drezno i okolice. Miasto było piękne i pełne zabytków więc o nudzie i siedzeniu w mieszkaniu nie było mowy. Miałem okazję uczestniczyć w obchodach Dni Drezna gdzie było mnóstwo atrakcji, zwiedzać ZOO i uczestniczyć w koncercie Petera Foxa.



Zakwaterowany byłem w internacie. Miałem do dyspozycji kuchnie, która było bogato wyposażona i własną łazienkę. Miałem dostęp do kafejki internetowej, siłowni, bilardu, tenisa stołowego oraz świetlicy z telewizorem. Warunki mieszkaniowe były super.


Praktyka w Niemczech była niezwykłym doświadczeniem. Umożliwiła mi zdobycie nowych doświadczeń. Wyjazdy takie są bardzo kształcące, ponieważ umożliwiają głębsze poznanie samego siebie i sprawdzenia własnych możliwości w różnych nieprzewidywalnych okolicznościach. Do tego dochodzą nowe doświadczenia zawodowe i przede wszystkim doskonalenie znajomości językowej. Według mnie same plusy, a wszelkie niedociągnięcia wniosły do mojego życia coś nowego.

Karolina Zamirska

Staż w Backerei Wippler GmbH




W pierwszym dniu zapoznałam się z zasadami BHP panującymi w moim zakładzie pracy oraz z systemem HACCP. Codziennie byłam odpowiedzialna za produkcje ciast i ciastek oraz za przekładanie ciast. Poznałam wiele nowoczesnych maszyn i urządzeń.
Mój staż odbywał się w dużym zakładzie bardzo dobrze zorganizowanym.

Wyjazd na staż wpłynął na moją wiedzę ogólną dotyczącą produkcji produktów spożywczych. Bardzo podobała mi się praca w niemieckim zakładzie. Pracownicy byli bardzo dobrze zorganizowani. Poznałam nowe słownictwo związane z wykonywanym zawodem

Dzięki wyjazdowi na staż podwyższyłam swoje kwalifikacje zawodowe. Mam nadzieję, że teraz będę mogła znaleźć zadowalającą mnie posadę w branży spożywczej. Nauczyłam się pracować w zespole oraz potrafię wykonać wiele rzeczy samodzielnie. Dzięki wyjazdowi poznałam jak funkcjonuje zakład pracy w Niemczech, poznałam wiele nowoczesnych maszyn i urządzeń. Dzięki wykwalifikowanej kadrze pracowników zdobyłam większą wiedzę na temat produkcji produktów spożywczych oraz poczułam się bardziej dowartościowana.



Polecam udział w tego typu stażu, gdyż dzięki uczestnictwu w nim mogłam poznać i porównać jak działają zakłady pracy w Niemczech, a jak w Polsce. Poznałam nowe maszyny i urządzenia, których w polskich zakładach nie ma. Dzięki wyjazdowi lepiej mówię w języku niemieckim i w bardzo dużym stopniu podniosłam swoje kwalifikacje zawodowe.

Paweł Giemza

Pracowałem w firmie Elektro-Heidan. Zajmowałem się instalacjami domowymi, praca była bardzo ciekawa.



Witam,
miejscem mojego pobytu za granica było Bautzen. Bautzen jest historyczną stolicą Górnych Łużyc i centrum kulturalnym Łużyczan. To piękne miasto ma niezliczona liczbę zabytków i innych atrakcji.


Pracowałem od pn-pt, więc w weekend zwiedzałem, a muszę przyznać, że było co ;).
W Serbskim muzeum w Bautzen spotkaliśmy z Damianem sprzedawczynię, która mówiła po polsku. Powiedziała nam, że języka polskiego nauczyła się troszkę podczas pielgrzymek do Polski i uczy się go już 8 lat w domu. Dodała, że właściciel muzeum ma matkę Polkę.





Zakwaterowanie miałem w internacie. Była tam kafejka internetowa, wiec utrzymywałem kontakt z rówieśnikami.
Warunki mieszkalne oceniłbym na 4+.
Nigdy nie uczyłem się języka niemieckiego, więc musiałem uważnie słuchać i starać się zapamiętywać, jednym słowem szybko uczyć.
Niemcy byli dla mnie bardzo mili, zarówno pracownicy jak i pracodawca.



Sądzę, że taki wyjazd jest bardzo edukacyjny i zarazem przyjemny, bo czy wizja mieszkania bez rodziców i zakazów nie jest kusząca ;).
Dzięki wyjazdowi na indywidualny staż zagraniczny nauczyłem się wiele rzeczy, które mogą mi się przydać w przyszłości.
Jeśli miałbym okazje to bez zastanowienia i wahania pojechałbym jeszcze raz.
Także polecam wszystkim wzięcie udziału w tym programie jeśli mają okazję.











Pozdrawiam,
Paweł Giemza, Chęciny

Joanna Kowalska

Staż we Francji - FRIM’OUSSE COIFFURE



Bardzo solidnie i rzetelnie przygotowałam się na wyjazd do Francji, gdzie miałam odbyć staż. Bariera językowa potrafiła być dużym obciążeniem dla obcokrajowca, dlatego zakupiłam niezbędne mi akcesoria do nauki języka. Rozmówki polsko- francuskie i słownik polsko-francuski pozwoliły mi poznać podstawowe zwroty umożliwiające komunikację z drugim człowiekiem. Poza tym zainteresowałam się tradycją, kulturą i historią Francji a także Francją współczesną- modą, polityką. To wszystko pozwoliło mi się oswoić z życie Francji jeszcze przed wyjazdem




Byłam zaskoczona miejscem, do którego trafiłam. Zupełnie inaczej wyglądało moje stanowisko pracy, na co dzień.Jednak szybko odnalazłam się w nowej dla mnie sytuacji. Początkowo przyjęłam postawę obserwatora. Mogłam uważnie przyglądać się pracy moim koleżanek z Francji. Potem szybko się zaaklimatyzowałam i podjęłam działania. Poznałam nowe techniki strzyżenia różnicę się od tych, które stosujemy w Polsce. Panuje tam trochę inny system pracy. Ja przede wszystkim zajęłam się koloryzacją włosów. Nakładanie farb czy baleyage były moją domeną. Poza tym podzieliłam się z innymi pracownikami swoimi umiejętnościami i atutami. Klienci bardzo cenili sobie masaż podczas mycia głowy. Myśle, że była to obustronna korzyść płynąca z tego spotkania. Francuscy fryzjerzy zaimponowali mi niesamowitą gibkością i zgrabnością w zaplataniu włosów. Natomiast ja mogłam pochwalić się swoja dokładnością i precyzją. To wielkie doświadczenie płynące ze współ pracy dwóch narodów.

Warto jest korzystać z szansy, jaką daję nam taki wyjazd. Jest to głównie atrakcyjna dla młodych,,ambitnych ludzi, którzy chcą uczuć i rozwijać w tym, co kochają. Po zakończeniu stażu postanowiłam podzielić się zdobytymi doświadczeniami z innymi ludźmi. Proponuje takie wyjazdy wśród przyjaciół i znajomych jako źródło umiejętności w dziedzinach,kóre nam towarzyszą. Także w salonie, w którym pracuje pokazałam to, czego się nauczyłam i co warto byłby wprowadzić u nas.

Dzięki szansie, którą otrzymałam mogłam się zaprezentować z jak najlepszej strony. Zostało to zauważone i docenione. Zaakceptowali mnie ludzie o zupełnie innej obyczajowości. Nie było łatwo, ale się udało.Teraz czuje się dojrzalsza i bogatsza o nowe doświadczenia.Takie wyjazdy są bardzo istotne w rozwoju zawodowym. Przede wszystkim jednak to prestiż tak wpływa na atrakcyjność stażu. Czuje, że po powrocie z Francji otwierają się przede mną do kariery.

Polecam wyjazdy na staże zagraniczne, ponieważ jest to duża szansa dla młodych ludzi którzy chcą poznawać nową kulturę i zdobywać nowe doświadczenia zawodowe.

Katarzyna Kizińska

Staż we Francji - zakład SARL INTER’COIF




Mój staż w Poitiers polegał głównie na obserwacji stylistów podczas ich pracy w codziennym dniu funkcjonowania salonu fryzjerskiego. Moja asysta podczas zabiegów chemicznych bądź stylizacyjnych stała się dla mnie cennym doświadczeniem, gdyż mogłam podpatrzyć techniki fryzjerskie, jakimi posługują się fryzjerzy we Francji . Skupiałam się najbardziej na sposobie obsługi klienta, podejściu personelu do osób odwiedzających salon. Mogłam również dokładnie przyglądać się zabiegom koloryzacji oraz strzyżeń, pielęgnacji i stylizacji – co niewątpliwie jest dla mnie cennym źródłem wiedzy.



Po powrocie ze stażu przekazałam moje zdobyte informacje na temat kultury kraju i doświadczenie zawodowe rodzicom, znajomym i w swojej pracy. W pracy pokazałam czego się nauczyłam i jakie doświadczenie zdobyłam a znajomym i rodzinie opowiadałam i pokazywałam zdjęcia, ulotki, pocztówki. Największe zainteresowanie moim nowym doświadczeniem okazali oczywiście znajomi pracujący w salonie we Wrocławiu oraz moja Szefowa.




Uważam, że moje przygotowanie zawodowe jest na tyle wysokie – odebrane w szkole i w trakcie praktyk zawodowych, że staż we Francji nie wniósł zbyt wiele, aczkolwiek bezcenna jest możliwość analiz porównawczych oraz niewątpliwa możliwość dowartościowania własnej osoby. Cenną rzeczą była możliwość poznania mentalności Francuzów, ich kultury i fachowości. Dzięki temu stażowi nabrałam pewności siebie.
Pobyt na stażu uświadomił mi, że Polska również należy do Unii Europejskiej i nasz poziom pracy zdecydowanie ratuje ten europejski.



Polecam tego typu staże ponieważ można poznać inne kraje i kultury. A co najważniejsze poznać styl i techniki wykonywanej pracy w danym zawodzie. Również polecam takie wyjazdy, żeby podszkolić swój język obcy.

Sabina Kuczera

Staż w Friseursalon Haarzeug MR AND MRS FISCHER


Mój staż odbywał się w jednej z siedzib Schwarzkopf. Opiekowała się mną trenerka Schwarzkopf’a odbywało się to na zasadzie praktyki zawodowej, nauka przez obserwację oraz współpracę z moją opiekunką, a także wykonywanie usług na modelach i główkach treningowych. Zostały mi zaprezentowane rożne techniki strzyżenia oraz stylizacji włosów. Metody pielęgnacji, a także dobór fryzury do kształtu twarzy, obsługa klienta, masaż głowy. Wszystkie te działania pomogły mi w zdaniu egzaminu czeladniczego oraz w podniesieniu moich kwalifikacji zawodowych. Czuję się bardziej pewnie i zdaję sobie sprawę z tego, że warto ciągle się uczyć i szkolić przez całe życie.


Zdobyłam doświadczenie zawodowe, większe możliwości wykonywania zawodu. Poznałam nowy zakłady pracy, pogłębiłam praktyczną wiedzę z zakresu fryzjerstwa, nauczyłam się nowych technik strzyżenia, stylizacji, pielęgnacji włosów oraz doboru fryzury do kształtu twarzy. Podniósł się mój poziom kwalifikacji zawodowych. Zdobyłam informacje o funkcjonowaniu zagranicznego przedsiębiorstwa. Pogłębiłam naukę języka obcego oraz nawiązałam nowe znajomości, dzięki którym nauczyłam się pracować w środowisku międzynarodowym. Samodzielny wyjazd umożliwił mi również naukę efektywnego zarządzania czasem i finansami, a także odpowiedzialności i jakiegoś rodzaju próby życiowej.


Nabyte umiejętności będę wykorzystywała podczas pracy zawodowej. Staż zagraniczny uświadomił mi również potrzebę ciągłego doskonalenia zawodowego. Teraz jestem bardziej doświadczona życiowo, z lepszą znajomością języka obcego, potrafię pracować w zespole międzynarodowym, czuję się pewniej we własnym zawodzie z wyższymi kwalifikacjami, zagranicznym doświadczeniem, nowym spojrzeniem na prowadzenie przedsiębiorstwa oraz znajomością nowych technik fryzjerskich.Rynek polski stale wymaga poszerzania wiedzy na temat nowych trendów w strzyżeniu, stylizacji i koloryzacji, dzięki wyjazdowi do Niemiec mogłam nauczyć się nowych technik, które stosuję od czasu powrotu do Polski, zyskując tym samym większe grono potencjalnych klientów.Otrzymałam również zagraniczna ofertę pracy we własnym zawodzie, z czego jestem bardzo zadowolona.

Będę zachęcać wszystkich do takiego rodzaju wyjazdu, który potrafi nauczyć samodzielności, dokształcić zawodowo oraz poznać inną mentalność ludzi.

Anna Dębska

Staż odbywał się w Stredni skola hotelnictvi a podnikani SCMSD,Hronov,s.r.o.-Jiraskova Turisticka Chata na Dobrosovie




Na początku stażu pojawiła się niewielka bariera językowa, ale dzięki lekcjom języka czeskiego udało się wszystkie trudności pokonać. Czułam też doskwierającą tęsknotę za rodziną i krajem, jednak dzięki opiece mentora mniej to odczuwałam. Pan Frantisek Molik pokazał mi i mojej koleżance stażystce piękne miejsca w swoim kraju.








Podczas stażu pogłębiłam wiedzę na temat gastronomii. Poznałam tajniki kuchni staroczeskiej, tradycyjne potrawy weselne w Czechach. Stwierdziłam, że zawód który wykonuje jest trudny, a zarazem fascynujący i wiem że jest to ten, z którym wiąże przyszłość zawodową. Ciągle się zmienia i ciągle trzeba się go uczyć, ale chcę to robić.




Po powrocie podzieliłam się zdobytymi doświadczeniami na stażu w zakładzie pracy. Ułatwią one i unowocześnią prace. Możliwe że zostaną wprowadzone nowe metody działań, potrawy z kuchni czeskiej, zwiększy się asortyment dań...

Uważam, że staż jest wartościowszy niż zwykła praktyka w lokalnym zakładzie pracy - można się wiele nauczyć, poznać nowe gusty smakowe, technologie produkcji i obyczaje innych narodów. Będę zachęcać innych do udziału w takich przedsięwzięciach.



Dzięki temu że odbyłam ten staż mogę i chcę kontynuować naukę w zawodzie kucharz. Chcę także uczyć się języków obcych - w ten sposób można swobodnie nawiązywać kontakty nie tylko towarzyskie, ale i zawodowe. Wyjazd ten zmobilizował mnie do podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Będę korzystać z każdej możliwości wyjazdu za granicę w celu zwiększenia swojej wiedzy na temat kultury i przyzwyczajeń kulinarnych obcokrajowców. A jeśli nadarzy się okazja otwarcia własnej restauracji, na pewno z niej skorzystam i wykorzystam zdobytą na stażu w Czechach wiedzę i umiejętności.

Paweł Pomietlarz

Staż w piekarni Boulangerie Patisserie Hermand Patrick we Francji

Przed wyjazdem na staż chciałem się dowiedzieć jak wygląda mój zakład pracy , więc
postanowiłem poszukać w Internecie , znalazłem tam krótkie filmiki przedstawiające Francuskie metody produkcji pieczywa. Pozwoliło mi to abym mógł już w mojej piekarni spróbować wytworzyć Francuskie pieczywo. Zapisałem się na kurs języka Niemieckiego którego udzieliła mi moja szkoła macierzysta .Posiadam osobisty słownik niemiecki ,francuski który zabrałem ze sobą na staż i służyły mi jako dodatkowe pomoce naukowe. Przed wyjazdem na staż wykupiłem polisę ubezpieczeniową Euro>26 oraz podstawową Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego ,które dawały mi pełne poczucie bezpieczeństwa podczas pobytu za granicą .W czasie trwania stażu odwiedziłem tamtejszy teatr , muzeum sztuk pięknych oraz katedry Abbaye Saint-Vaast et Cathédrale .W ten właśnie sposób przygotowałem się do odbycia stażu , myślę że bardzo mi to pomogło przed wyjazdem bo przybliżyło mi Francuskie metody wyrobu pieczywa ,w większym stopniu zapoznać się z językiem Niemieckim dzięki odbytemu kursowi oraz już na starcie mogłem przewidzieć w jakich warunkach przyjdzie mi pracować.
W pierwszy dzień praktyk zapoznałem się z moim zakładem pracy. Przedstawiono mi maszyny występujące w zakładzie ,sposobem konserwacji oraz z zasadami BHP panującymi w piekarni. W drugim dniu zostałem zapoznany z formowaniem pieczywa Francuskiego i doskonaliłem swoje umiejętności przez resztę tygodnia. Przez kolejne dwa tygodnie korzystałem ze schematów fermentacji pieczywa i sporządzanie prostych ciast mieszanych . Byłem odpowiedzialny za organizacje stanowisk pracy i konserwacje maszyn . Niestety poza praktykami nie odbywały się dodatkowe zajęcia teoretyczne , moim zdaniem powinny być realizowane dla lepszego poznanie danego zawodu. Moje praktyki odbywały się w małym zakładzie ,ale bardzo dobrze zorganizowanym dzieliły się on na dwa działy piekarniczy gdzie pracowało dwóch piekarzy i cukierniczy gdzie pracowało pięciu cukierników. Ja pracowałem w dziale piekarniczym gdzie pod okiem dwóch piekarzy uczyłem się nowych technik wyrobu pieczywa , bardzo mi to odpowiadało ponieważ stale byłem obserwowany i nie bałem się że popełnię jakiś błąd .Na stażu byłem sam ,ale czułem się z tym dobrze bo wiedziałem że wszyscy koncentrują się właśnie abym mógł perfekcyjnie opanować mój program zajęć.
Po powrocie ze stażu zabrałem się za wypełnianie raportu końcowego oraz poszedłem do mojej piekarni aby przywitać się szefami i pracownikami. Na drugi dzień szef poprosił mnie abym przyszedł do pracy i opowiedział trochę o zakładzie pracy we Francji , pokazałem mu zdjęcia robione w pracy opowiadałem co to za maszyna jak się ją obsługiwało oraz w jakim stopniu usprawniła produkcje pieczywa zapytał mnie jak duża była piekarnia ile osób zatrudniała i czy dużo pieczywa produkowała . Szef zaproponował mi abym zrobił mały pokaz czego się nauczyłem . Wtedy sporządziłem mu podstawowy francuski chleb ,opowiedziałem jaką metodą kształtuje się pieczywo , jakich błędów należy unikać jaka jest prawidłowa fermentacja ,w jakiej temperaturze się piecze i przez jaki czas. Omówiłem jakie stosuje się składniki do produkcji ciast jakie były dodatkowe narzędzia stosowane do produkcji jaka była organizacja w zakładzie i zasad BHP. Po pokazie szef poprosił mnie abym zapisał przepisy na ciasta których się nauczyłem.
Staż bardzo dobrze wpłynął na moją wiedzę ogólną ponieważ nauczyłem się podejmowania decyzji w trudnych sytuacjach pomógł mi w zyskaniu większej pewności siebie. Nauczyłem się komunikować z ludźmi nawet jak dobrze nie znałem ich ojczystego języka. Poznałem kulturę ,zwyczaje , kuchnie oraz nowych przyjaciół których poznałem za granicą. Pomógł mi w lepiej organizować pieniądze dokładnie ile danego dnia mogę wydać jak płacić za hotel oraz wyżywienie. Nauczyłem się kupować bilety kolejowe oraz odczytywać informacje związane z przejazdem. Ze nie powiną się nosić dokumentów, kart kredytowych oraz dużych sum pieniędzy tylko zostawiać je np. w hotelu. Nauczyłem się co mam zrobić jak zgubie dokumenty gdzie mam się udać i jak wyrobić nowe.
Myślę że bardzo skorzystałem z odbycia takiego stażu ponieważ nauczyłem się Francuskich metod wyrobu pieczywa gdzie w Polsce nie miał bym takiej możliwości. Nabrałem doświadczenia w moim zawodzie ponieważ nauczyłem się korzystanie z maszyn oraz innych narzędzi których nie ma w moim zakładzie pracy. Z większą pewnością wykonuje swój zawód. Myślę że przekłada się to na moją prace bo na razie tylko ja umie produkować pieczywo Francuskie i już na starci mam przewagę z rówieśnikami którzy takiej wiedzy nie posiadają . Zainspirował mnie do dalszego doskonalenia zawodowego poznawania różnych składników maszyn ,narzędzi oraz faz produkcji.W związku z tym planuję dalej kształcić się zawodowo i może kiedyś podjąć prace zagranicą.
Myślę że ma bardzo duże znaczenie ponieważ pozwala nauczyć się wytwarzać pieczywo różnymi metodami korzystanie z różnych maszyn i narzędzi. Praca w środowisku międzynarodowym ma znaczenie ale to może zależeć od zawodu jaki się wykonuje ponieważ nabywamy wiedzę której nie możemy nauczyć w Polsce. Przy okazji możemy się lepiej przygotować do wykonywanego zawodu pod względem organizacji i samej pracy. Dzięki takim stażom możemy ubiegać się o lepszą prace lub poszukać pracy zagranicą.
Mam zamiar rozpowszechnić moje umiejętności nabyte podczas stażu w moim zakładzie pracy poprzez nauczenie innych pracowników Francuskich metod wyrobu pieczywa. Poprzez przekazanie innym uczniom którzy wyjeżdżają na staż wrażeń na co powinni uważać jakich błędów należy unikać i z jakim problem i do kogo należy się udać.
Dzięki takim stażom można polepszyć swoje umiejętności zawodowe ponieważ poznamy nowe maszyny narzędzia i metody produkcji . Nabierzemy pewności siebie nauczymy się podejmować ważne decyzje . Nabierzemy doświadczenia w kierowani finansami lepiej poznamy samego siebie . Dzięki kursowi językowemu w lepszym stopni zapoznamy się z językiem obcym i możemy uzyskiwać lepsze stopnie w szkole. Poznamy kulturę i zwyczaje panujące w obcym kraju . Możemy miło spędzić wakacje oraz poznać nowych przyjaciół . Uzyskamy europass który może nam pomóc w uzyskaniu lepszej pracy.

Magdalena Zygmunt

Staż w Thomas Heller Bio-Bäckerei & Konditorei



Jak przygotowywałaś się do wyjazdu?

Podczas odbywania praktycznej nauki zawodu w moim macierzystym zakładzie produkcyjnym miałam dostęp do rożnego rodzaju książek o tematyce zawodowej a także podstawowych zajęć związanych z produkcja cukierniczą. Przed wyjazdem na staż starałam się przygotować teoretycznie jak i praktycznie. Za nim wyjechałam do Niemiec pojechałam do Wałbrzycha do NFZ w celu uzyskania europejskiej karty ubezpieczenia zdrowotnego. Brałam również udział w warsztatach kulturowo-językowych.

W jaki sposób staż wpłynął na Twoją wiedzę i umiejętności?

Wpłynął bardzo dobrze, ponieważ nauczyłam się rożnych nowych metod wyrobu, wypieku i wystroju produktów cukierniczych.

W jaki sposób staż uświadomił Ci znaczenie wymiaru europejskiego w pracy zawodowej?

Pracując za granica zdobywa się większe doświadczenie, nauczyłam się samodzielności i odpowiedzialności, kontaktowania z innymi ludźmi, języka niemieckiego. Jak bym mogła, to z chęcią pojechałabym jeszcze raz na taki staż.

Moim zadaniem, organizowanie tego typu wyjazdów jest bardzo istotne dla młodych pracowników, ponieważ zdobyte tam doświadczenie będzie im bardzo pomocne w dalszej karierze zawodowej. Myślę ze dofinansowanie takiego stażu jest bardzo ważne, to duża zachęta dla młodych ludzi.

Marta Kołodziejczak

Staż w zakładzie fryzjerskim Jean- Marc Joubert w Poitiers (Francja)

Staż polegał na uczeniu się przez obserwację (doczepianie i zagęszczanie włosów). Praktykowałam nowe techniki koloryzacji i uczesań damskich,innowacyjne techniki strzyżenia damskiego i męskiego, nauka samodzielności,nawiązywanie kontaktów międzynarodowych i nauka języka francuskiego.
Nauczyłam się obserwować własną pracę co pozwala mi być bardziej precyzyjną fryzjerką. Pewne usługi wykonuję z większą prędkością oraz używam nowopoznane techniki koloryzacji w codziennej pracy w salonie. Innowacyjne techniki strzyżeń damskich i męskich sprawiają, że jestem kreatywna.
Pragnę w dalszym ciągu się szkolić.
Staż za granicą uświadomił mi znaczenie szkoleń oraz wszelkiego rodzaju dokształceń zawodowych. Pomógł mi również zdobyć doświadczenie i certyfikat, który umożliwi mi pracę w każdym kraju na terenie Europy.
Jest to doskonałe i przyjemne doświadczenie zwłaszcza dla młodych osób. Motywujące do pracy i dalszej nauki zawodu jak i języka.

Piotr Janas

Staż w Radeberger Fleisch-und Wurstwaren Korch GmbH w Niemczech

Zapoznałem się z przedmiotem działalności i asortymentem produkcji , przepisami BHP , usytuowaniem maszyn i urządzeń na hali rozbioru , zorganizowaniem pracy na stanowisku rozbioru tusz ,techniką chłodzenia ,techniką rozmrażania mięsa do dalszej produkcji ,z asortymentem wędzonek i kiełbas ,technik wędzenia i pażenia.
Moim zdaniem przed jak i w trakcie odbywania stażu nie było żadnych czynników utrudniających organizację projektu stażowego.
Staż który odbywałem w Niemczech wpłynął na moją wiedzę ogólną i umiejętności bardzo dobrze ponieważ nauczyłem się różnych metod rozbioru , pakowania wędlin , produkcji wędlin oraz pracy w zespole i większego zdyscyplinowania.
Staż wpłynął pozytywnie na mój rozwój zawodowy, ponieważ zdobyłem duże doświadczenie pracując w Niemczech i chciałbym wprowadzić swoje umiejętności zdobyte na stażu w Polsce. Zwiększył moją wiedzę zawodową .I także pomógł mi w motywowaniu dalszej nauki języka obcego.
Pracując zagranicą zdobywa się większe doświadczenie nauczyłem się samodzielności , odpowiedzialności , kontaktowania się z innymi ludźmi dokształcania się języka niemieckiego i z chęcią bym pojechał jeszcze raz na taki staż.
Moje doświadczenie i zdobytą wiedzę chciałbym wykorzystać w moim macierzystym zakładzie pracy ponieważ uważam że niektóre procesy technologiczne są bardzo ekonomiczne co ma duży wpływ na rentowność zakładu pracy.
Moja odpowiedź na pytanie czy poleciłbym uczestnictwo w tego typu stażu brzmi tak , ponieważ jak wcześniej wspomniałem bardzo dużo zdobyłem doświadczenia w praktyce jak również w teorii.
Moim zdaniem organizacja tego typu stażu , organizowana przez Narodową Agencję Systemu Edukacji jest bardzo istotnym elementem edukacji zawodowych młodych pracowników , ponieważ zdobyte tam doświadczenie przeze mnie będzie bardzo pomocne w dalszej mojej karierze zawodowej.Bardzo istotnym elementem jest również poziom dofinansowania takiego stażu , ponieważ jest to bardzo duża zachęta dla młodych ludzi.

Michał Porwoł

Staż zakładzie stolarskim Tischlerei Wenk w Niemczech

Na stażu głównie uczyłem się przez pomaganie, ale robiłem też samodzielne prace. Na samym początku zapoznano mnie z instrukcjami BHP, zaprezentowano maszyny, zapoznano z harmonogramem dniówki, zwyczajami na warsztacie. Wśród prac, które wykonywałem było np. cięcie na wymiar płyt meblowych na pilarce tarczowej, oklejanie krawędzi na oklejarce, frezowanie zapłetwień, skręcanie i klejenie mebli, montaż, obróbka maszynowa drewna litego, klejenie, malowanie, pomoc przy frezowaniu i szlifowanie szlifierką. Nauczyłem się robić połączenia stolarskie bez zastosowania łączników metalowych i piór, lakierować przez natrysk (za pomocą pistoletu). Poznałem technologię odnawiania starych mebli i stolarki budowlanej. Byłem na dwóch montażach – nauczyłem się zaprawiać okna i drzwi, montować skrzynki z żaluzjami, a także ciekawie zagospodarowywać miejsce w postaci mebli przesuwanych na kółkach po specjalnych szynach „utopionych” w podłodze. Wykonywałem łukową ramę zewnętrzną okna. Obrabiałem powierzchnie krawędziaków balkonowych, pomagałem w montażu werandy i układaniu tarasu z drewna tropikalnego. Podczas każdej pracy, którą wykonywałem zostałem poinformowany jak to ma być zrobione i dlaczego tak, a nie inaczej. Jeśli czegoś nie byłem pewny, także otrzymywałem pomoc ze strony pracowników i pracodawcy. Staż odbywałem w stosunkowo małym przedsiębiorstwie, lecz jedynym w okolicy i bardzo przyjaznym. Byłem tam jedynym stażystą.
Dzięki stażowi trochę nauczyłem się porozumiewać w języku niemieckim i serbołużyckim. Poznałem ciekawą historię i kulturę Serbołużyczan, nawiązałem nowe znajomości, które nadal utrzymuję.
Nauczyłem się samodzielnie radzić w różnych sytuacjach, zarządzać swoimi finansami oraz czasem.
Pierwszy raz sam mieszkałem w hotelu, tym bardziej zagranicznym, w związku z czym poznałem zasady i zwyczaje tam obowiązujące, relacje z personelem i innymi gośćmi.
Pierwszy raz korzystałem z płatności bezgotówkowych kartą debetową i z bankomatów za granicą.
Ze względu na mało wolnego czasu po pracy oraz słabą komunikację lokalną, chcąc aktywnie i efektywnie wykorzystać czas na naukę i działania kulturowe, musiałem nauczyć się korzystać z transportu niemiecką taksówką..
Miałem możliwość uczestnictwa w katolickich serbskich Mszach Św., porównać je z naszymi.
Ze względu na odległy dojazd z hotelu (z Lendhorf) do miejsca pracy, musiałem dobrze zapoznać się z topografią terenu i nazwami okolicznych miejscowości.
Ponieważ od niedawna mam Prawo Jazdy, podczas dojazdu na staż i drogi powrotnej miałem okazję nabyć doświadczenia w prowadzeniu samochodu, zwłaszcza na autostradzie (po raz pierwszy), a także w niemieckich miastach (Dresden, Bautzen, Kamenz), gdyż rodzice pozwolili mi prowadzić.
Ciekawą nauką były stosunki międzyludzkie i organizacja pracy w zakładzie. Utwierdziłem się w moim przekonaniu, że można efektywniej pracować i czerpać zadowolenie oraz satysfakcję z pracy, gdy przestrzega się zasad kultury, koleżeńskości i odpowiedzialności zamiast chamstwa i wulgarności.
Na stażu nauczyłem się m. in. robić połączenia stolarskie, lakierować wyroby za pomocą pistoletu (przez natrysk), odnawiać stare, zniszczone meble. Poznałem ciekawe techniki wykonywania i montowania mebli przesuwanych, robienia mebli giętych z płyt, a także jak się montuje okna. Nauczyłem się przygotowywać do pracy i pracować na nowoczesnych maszynach stolarskich ustawianych ręcznie lub za pomocą komputera.
Na pewno nie wszystkie te doświadczenia będę mógł wykorzystać w obecnym zakładzie pracy, który nie posiada takich nowoczesnych maszyn specjalistycznych, ale być może w przyszłości będę miał tę okazję. Mam nadzieję, że kiedyś też uzyskam większa samodzielność i swobodę, by móc skorzystać z nowych doświadczeń.
Jestem teraz bardziej doświadczony niż przed wyjazdem, uświadomiłem sobie, jakim cenionym zawodem jest zawód stolarza, jakie „cuda” można robić z drewna i jak wszechstronne może być stolarstwo. Chcę pogłębiać jeszcze bardziej swoją wiedzę zawodową, zarówno teoretyczną jak i praktyczną, i mam nadzieję, że kiedyś otworzę własną działalność, która będzie ceniona i znana nie tylko w Polsce ale i za granicą.
Staż w zagranicznym przedsiębiorstwie miał dla mnie duże znaczenie ponieważ zapoznałem się z funkcjonowanie zagranicznego przedsiębiorstwa, poznałem niektóre metody pracy inne, niż te stosowane u nas, zapoznałem się z obsługą i sterowaniem innych maszyn stolarskich.
Nauczyłem się pracować w zespole międzynarodowym.
Uświadomiłem sobie jak ważna jest znajomość języków obcych i umiejętność dobrego komunikowania się również podczas pracy zawodowej, ale jednocześnie, że bariera językowa nie jest aż tak duża, jeśli panują dobre stosunki międzyludzkie, każdy dobrze zna swoje obowiązki i panuje chęć wzajemnego zrozumienia i pomocy.
W przedsiębiorstwie, w którym pracowałem, bardzo dużą uwagę poświęcano na zasady bezpieczeństwa i higieny pracy. Dotyczy to zarówno narzędzi pracy, jak i ubrań ochronnych. Praktycznie do większości czynności stosuje się odzież i sprzęt ochronny, które pozwalały, by odzież robocza była zawsze schludna i czysta.
Praca zawodowa może być przyjemna: mottem warsztatu (wygrawerowanym na drzwiach wejściowych) było „Pracuj i śpiewaj”. Praca na takim warsztacie, z odpowiednimi ludźmi, pod odpowiednim kierownictwem, to sama przyjemność i satysfakcja.
Przekonałem się, że również za granicą jest trudno o pracę i czasem do klienta trzeba pokonać setki kilometrów. Kreatywność, renoma i płynność finansowa pozwalają utrzymać się na rynku.
Taki staż to nie tylko możliwość poznania innych technologii, maszyn, warunków pracy, ale także możliwość poznania innego kraju, jego kultury, zwyczajów, nawiązania nowych znajomości, praktycznego uczenia się języka obcego.
Stwarza też okazję do nauczenia się radzenia sobie w różnych sytuacjach.

Wiktor Kołodziejczak

Staż w zakładzie fryzjerskim ZENIE COIFFURE we Francji

Na stażu zapoznałem się z aparatami i przyborami używanymi w salonie. Poznałem nowe techniki farbowania i koloryzowania oraz strzyżenia i uczesania. Obserwowałem pracę, warunki i sposoby prowadzenia salonu. Program stażu względnie pokrył się z programem we wniosku.
Miałem okazję pogłębić swoją wiedzę i godnie reprezentować swój zawód. Opracowuję kolekcję nowo poznanych strzyżeń damskich i męskich i wykorzystuję zaprezentowane mi przez francuskich fryzjerów sposoby pracy.
Staż przede wszystkim zmotywował mnie do dodatkowego kształcenia zawodowego i poszerzania swoich umiejętności. Również zacząłem wykorzystywać nowe poznane techniki w pracy. Miałem możliwość poznania języka branżowego.
Staż odbyty za granicą uświadomił mi jak ważne jest wzbogacenie swojego warsztatu pracy o nowe techniki pracy jak również pomógł mi zdobyć doświadczenie i kwalifikację które ułatwią mi prace na terenie Unii Europejskiej.
Poleciłbym takie wyjazdy, ponieważ uważam, że tego rodzaju staże poparte praktyką są bardzo przydatne fachowcom nie tylko z mojej branży. Proponują szeroki wachlarz usług a wiedza czerpana z nich przyczyni się do polepszenia formy i estetyki pracy.

Agata Tomaszek

Staż odbywał się w Friseursalon IHR FRISEUR w Suhl, którego właścicielką jest Sibyllle Schulz.



W trakcie stażu pomagałam koleżankom w Niemczech w obsłudze klientów. Podczas pierwszych dni zapoznawałam się z preparatami do stylizacji, środkami do farbowań oraz narzedziami do pracy. Już po pierwszym tygodniu obsługiwałam swoich klientów, którym mogłam robić własne fryzury, obcinać, farbować oraz modelować włosy.




Staż odbywał się w dużym przedsiębiorstwie, a organizacja ze strony pracodawcy w Niemczech była znakomita, niczego mi nie brakowało, miałam również bardzo dobre zakwaterowanie.


Po powrocie ze stażu podzieliłam sie zdobytymi umiejętnościami z koleżankami w pracy. Zrobiłam mały pokaz, w którym zaprezentowałam nowa technikę strzyżenia i koloryzacji. Opowiedziałam również o kulturze oraz pracy w salonie niemieckim, pokazałam zdjęcia, które miałam robione podczas pracy, krótko streściłam jakich używa się materiałów, produktów w branży fryzjerskiej.



Wyjazd do Niemiec był moim pierwszym wyjazdem zagranicę. Dzięki temu doświadczeniu nauczyłam się zarządzać fanansami, swoim czasem oraz poznałam jak to jest być w miejscu, w którym życie codzienne odbywa sie w obcym języku. Nauczyłam się być samodzielna, poznałam nową kulturę, inny sposób porozumiewania się oraz zdobyłam nowe umiejętnoćsi z technik strzyżeń, farbowań i trwałej ondulacji.

W czasie odbywania stażu zdana byłam sama na siebie i stałam sie dzieki temu bardziej zdecydowana i pewna siebie. Teraz jestem bardziej odawżna w swoim zawodzie i nie boje się podejmować nowych wyzwań. Dziei temu wyjazdowi jestem starsza o wiele doświadczeń , których w Polsce z pewnością bym nie doświadczyła. Teraz w mojej pracy mam wiele inspiracji i pomysłów na dalszy rozwój swojej pracy oraz rozwój zawodowy. W przyszłości chciałabym wyjechać zagranicę do pracy w swoim zawodzie i zdobywać nowe doświadczenia.

Wojciech Margol

Staż w Austrii (Muhlviertler Alm Biofleish GmbH)

Pracując zagranicą zdobywa się większe doświadczenie nauczyłem się samodzielności , odpowiedzialności , kontaktowania się z innymi ludźmi dokształcania się języka niemieckiego i z chęcią bym pojechał jeszcze raz na taki staż.

Moje doświadczenie i zdobytą wiedzę chciałbym wykorzystać w moim macierzystym zakładzie pracy, ponieważ uważam że niektóre procesy technologiczne są bardzo ekonomiczne co ma duży wpływ na rentowność zakładu pracy.

Moja odpowiedź na pytanie czy poleciłbym uczestnictwo w tego typu stażu brzmi tak , ponieważ tak jak wcześniej wspomniałem bardzo dużo zdobyłem doświadczenia w praktyce jak również w teorii.

Moim zdaniem organizacja tego typu stażu, organizowana przez Komisię Europejską jest bardzo istotnym elementem edukacji zawodowych młodych pracowników , ponieważ zdobyte tam doświadczenie przeze mnie będzie bardzo pomocne w dalszej mojej karierze zawodowej.Bardzo istotnym elementem jest również poziom dofinansowania takiego stażu, ponieważ jest to bardzo duża zachęta dla młodych ludzi.

Grzegorz Zimecki

Staż w Wielkiej Brytanii (firma T.O. Williams of Wem)

Tematyka programu stażu została w pełni zrealizowana, a nawet poszerzona o pomoc pracownikom w ich codziennych obowiązkach, przez co miałem możliwość poznać wiele ciekawych przepisów na wypieki niespotykane w Polsce. Pracę w piekarni zaczynałem o godzinie 8:00 i kończyłem razem ze wszystkimi o 17:00, miałem jednak w południe godzinę przerwy więc spokojnie mogłem się przebrać i iść do domu na obiad. Na początku zapoznałem się z panującymi na zakładzie zasadami BHP, potem moim obowiązkiem było przygotowywanie wszelkich składników do ciasta, a następnie jego wytwarzanie. Powoli uczyłem się obsługi wszystkich maszyn i urządzeń w zakładzie. W ostatnim tygodniu zajmowałem się produkcją ciast pszennych, żytnich i mieszanych oraz końcowymi etapami produkcji, takimi jak przechowywanie i ekspedycja. Piekarnia, w której odbywałem staż jest średniej wielkości (na produkcji pracowało pięcioro ludzi), panował więc tam spokój i miła atmosfera. Razem ze mną pracowali moi dwaj koledzy z klasy.

Staż zwiększył moją wiedzę ogólną, nie tylko zawodową. Był to mój pierwszy wyjazd za granicę i pierwsza tak długa podróż. Pierwszy raz byłem tak długo w obcym miejscu. Wyjazd nauczył mnie samodzielności, zarządzania finansami oraz pomógł przełamać niejaki strach przed nawiązywaniem kontaktów z obcokrajowcami. Poznałem wiele specjalistycznych obcych słówek związanych z moim zawodem.

Staż odbyty w Anglii bardzo dobrze wpłynął na mój rozwój zawodowy. Nabrałem tam doświadczenia w swoim zawodzie i powiększyłem swój zasób wiedzy na temat wyrobów piekarniczych. Staż utwierdził mnie w wybranej przeze mnie ścieżce zawodowej. Będę teraz mógł pewniej wykonywać swoją pracę. Jestem tez przekonany, że ów staż pomoże mi w napisaniu egzaminu zawodowego, który czeka mnie za rok.

Staż odbyty w zagranicznym przedsiębiorstwie będzie miał duże znaczenie w mojej przyszłej pracy zawodowej. Poprzez taki wyjazd będę miał większe doświadczenie niż inni pracownicy, co nie pozostanie niezauważone przez mojego pracodawcę. Mam też nadzieję, że certyfikat Europass pomoże mi w znalezieniu pracy za granicą.

Poleciłbym uczestnictwo w podobnym stażu każdemu, gdyż będzie to dla niego wspaniała okazja na polepszenie znajomości języka obcego przy jednoczesnym zdobywaniu wiedzy i umiejętności zawodowych.

Michał Serafin

Staż w Wielkiej Brytanii (firma T.O. Williams of Wem)

Program stażu został spełniony. Zostałem szczegółowo zaznajomiony z zasadami BHP. Zostały mi przedstawione wszystkie środki dezynfekujące stosowane w zakładzie oraz podana zasada ich działania. Zapoznałem się z działaniem urządzeń do mycia i czyszczenia zakładu. Szef firmy zapoznał mnie dokładnie z zakładem i zapleczem. W I tygodniu mojego pobytu na stażu pracowałem przy produkcji pizzy, zapiekanek i wszelkiego rodzaju Fast-foodów. W II i III tygodniu pracowałem na nocnej zmianie, nauczyłem się korzystania z maszyn służących do produkcji chleba. Pracowałem przy stole z piekarzami, pomagałem w formowaniu chleba – tzw, obsługiwałem maszynę, która formuje chleb, a następnie uformowane ciasto wkładałem do foremek. Zapoznałem się również z technologią wyrobu ciasta na bułki słodkie. Pomagałem w pracy przy stole jak i również przy piecu.
Zakład nie był zbyt duży i produkował wyroby na średnią skale. Praca tam była dobrze zorganizowana, chociaż było za mało pracowników.

Wyjazd na staż był moim pierwszym wyjazdem zagranicznym. Przygotowanie do wyjazdu było dla mnie czymś wyjątkowym i nowym, czego wcześniej nigdy nie robiłem. Wiem jak wygląda zakup biletów zagranicznych. Nauczyłem się gospodarowania własnymi finansami. Poznałem język i kulturę kraju. Opanowałem słownictwo związane z wykonywanym zawodem.

Podczas odbywania tego stażu dużo się nauczyłem i wiele nowych rzeczy poznałem. Pomoże mi to w egzaminie zawodowym. Poszerzyłem wiedzę na temat produkcji wyrobów piekarniczo-cukierniczych, poznałem angielskie technologie i metody produkcji. Sadze, że Certyfikat Europass pomoże mi w znalezieniu dobrej pracy po ukończeniu szkoły. Na stażu zdobyłem dużo doświadczenia, co skłoniło mnie do przemyśleń na temat otworzenia w przyszłości własnej działalności gospodarczej.

Staż, który odbyłem w tym angielskim zakładzie miał dla mnie ogromne znaczenie i przyniósł mi spore doświadczenie. Koledzy z mojej klasy byli ciekawi moich doświadczeń, zaciekawiły ich moje spostrzeżenia dotyczące różnic między polskimi a angielskimi zakładami produkującymi wyroby piekarniczo-cukiernicze. Mam nadzieję, że mój przyszły pracodawca zauważy moje większe kompetencje i doświadczenie, a być może będzie chciał poznać mój punk widzenia i coś zmienić na lepsze w swojej placówce. Poznałem zagraniczne metody i maszyny, wiedzę tą w przyszłości na pewno wykorzystam.

Polecam moim rówieśnikom uczestnictwo w tego typu stażu, ponieważ czas i wysiłek który się wkłada w prace w takim zakładzie będzie owocował w niedalekiej przyszłości. Pomaga w zwiększeniu perspektyw zawodowych oraz zwiększa wiedzę dotyczącą zawodu, który niedługo będę wykonywał. Mam nadzieję, że odbyty przeze mnie staż i zdobyte doświadczenie pomogą mi w znalezieniu pracy.

Agnieszka Woźniakowska

Staż w firmie Baeckerei Hiekel

Praca była bardzo przyjemna, pracowałam na zmianie w cukierni i piekarni, dzięki czemu mogłam lepiej poznać tamtejsze metody, które w pewnym stopniu różnią się jednak od polskich. Prace zaczynałam o 6 rano. W pierwszych dniach dużo obserwowałam, mój szef oraz inni pracownicy starali się jak najwięcej mnie nauczyć poprzez teorię. Następnie był czas na praktykę. Pracowałam głównie przy wyrobie ciast i pieczywa. Zakład pracy należał do małych przedsiębiorstw. Staż odbywałam sama, bez obecności innych stażystów, ale to nie miało większego znaczenia, bo pracowało mi się bardzo dobrze.





Podczas staż z pewnością nauczyłam się wielu nowych rzeczy. Poznałam nowe przepisy i metody, których w Polsce raczej się nie wykorzystuje. Staż ten z pewnością zmotywował mnie do dalszego kształcenia się.

Odbywając staż w niemieckim zakładzie pracy mogłam się przekonać jak wiele jeszcze jest w Polsce do zrobienia aby poprawić sytuacje w polskich zakładach spożywczych. Poza tym takie doświadczenie jest teraz bardzo przydatne, wielu pracodawców przychylniej spojrzy na pracownika z doświadczeniem zdobytym za granicą, niż na zwykłego pracownika bez takiego doświadczenia.

Staż ten jest ciekawym doświadczeniem. Można nie tyle co poznać prace i metody jej wykonywania w innych krajach, ale również zobaczyć trochę świata, poduczyć się języka. No i oczywiście taki wyjazd może zmienić nasz światopogląd. Ja jadąc do Niemiec, byłam troszkę zniechęcona, co było w dużej mierze spowodowane kierowaniem się stereotypami, ale też strachem przed nieznanym. Szybko jednak zmieniłam swoje zdanie i na temat kraju do którego pojechałam, ludzi i pracy. Ludzie byli tam bardzo przychylnie nastawieni a praca nie była wcale cięższa niż w Polsce, powiedziałabym nawet że przyjemniejsza. Otrzymany później dokument z pewnością może się przydać przy późniejszym podejmowaniu pracy, a zdobyte tam umiejętności można wykorzystać do utworzenia, choćby tu w Polsce, podobnego zakładu spożywczego.

Adrian Semenowicz

Adrian Semenowicz odbył miesięczną praktykę w zakładzie samochodowym Autohaus Peschel GmbH w Dreznie.

Marta Zając: Co spowodowało, że zainteresowałeś się udziałem w projekcie „Staże indywidualne w przedsiębiorstwach”?

Adrian Semenowicz: O projekcie dowiedziałem się na spotkaniu, które zorganizowane zostało przez pracowników Izby w ZSZ nr 5 we Wrocławiu w lutym tego roku. Pomyślałem, że udział w tym projekcie to dla mnie duża szansa na zdobycie doświadczenia w niemieckim przedsiębiorstwie oraz na pogłębienie moich umiejętności zawodowych. Chęć sprawdzenia siebie i ciekawość spowodowały, że zgłosiłem się na staż. 


M.Z:
Czy miałeś obawy przed wyjazdem?
A.S:
Nie. Ciekawość pracy w zagranicznej firmie spowodowała, że nie bałem się wyjazdu i z chęcią uzupełniłem wniosek, który potrzebny był do uzyskania grantu na wyjazd. 


M.Z:
Czy wyjazd spełnił Twoje oczekiwania?
A.S:
Jak najbardziej. Trafiłem do świetniej firmy, w której nauczyłem się wielu nowych rzeczy takich jak wymiana pomp ABS, zmiana układu wydechowego, przekładanie webastu. Warunki pracy w firmie były fantastyczne. W pierwszym dniu pobytu w Niemczech zostałem bardzo ciepło przywitany przez pracodawcę i pracowników firmy, a także Prezesa Izby Drezdeńskiej Clausa Ditricha. Udzieliłem nawet wywiadu do gazety DHZ. Podczas stażu mogłem liczyć na opiekę ze strony pracodawcy a także na pomoc ze strony opiekuna stażu – Pani Maki Filz (pracownik Izby Rzemieślniczej w Dreznie – przyp.red.). Mieszkałem w Gästehaus w Dreźnie zlokalizowanym przy Izbie Rzemieślniczej. Warunki tam panujące były bardzo dobre, miałem dostęp do kuchni, Internetu oraz świetlicy.


M.Z:
Czego nauczyłeś się podczas wyjazdu?
A.S:
Przede wszystkim samodzielności. Podniosłem swoje kwalifikacje zawodowe, nawiązałem kontakty międzynarodowe, nauczyłem się gospodarować finansami. Nauczyłem się również posługiwać językiem niemieckim w zakładzie. Myślę, że to wszystko jest dla mnie bardzo cennym doświadczeniem.


M.Z:
Czy poleciłbyś wyjazd innym uczniom?
A.S:
Pewnie. Uważam, że dla każdej osoby taki wyjazd jest ogromną szansą na rozwój. Nie chodzi tylko o rozwój zawodowy, ale również o wzmocnienie swojej osobowości, naukę radzenia sobie w trudnych warunkach, z dala od rodziny i przyjaciół. Po powrocie człowiek staje się bardziej dojrzały i zmotywowany do dalszego dokształcania. Wyjazd na staż za granicę powoduje również motywację do nauki języków obcych. Wszystko to sprawia, że tego typu wyjazdy są bardzo istotne dla młodych ludzi.


M.Z:
Czy chciałbyś wyjechać na taki staż jeszcze raz?
A.S:
Jak najbardziej.